Zamiast kwiatów i zniczy

Uszyję ci z gołębich piór anielskie skrzydła,
utkam z lnu białą koszulę
i do tej ostatniej drogi serdecznie cię utulę.
A teraz śpij,
niech charonowa łódka do snu cię ukołysze
a szum wód styksowych zastąpi ciszę.

Smutek umrze pierwszy,
za nim miłość zgnije
koszule i skrzydła zjedzą robaki ...
Niepotrzebnie ją szyję.

oczy jak pustynia
3 czerwca 2011 o 00:22

jest tak kiczowato słodki( i te rymy), że dobrze zrobiłaby mu hardkorowa puenta:-)

zgłoś

Kasia Czarny Anioł
3 czerwca 2011 o 08:16

a wiesz że to nawet niezły pomysł pomyśle nad tym dzięki:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się