Gdy noce jasne będą – jak poranek
Gdy z lwem pogadam sobie – gdy przystanę
Gdy wódka szkodzić mi nie będzie już – na głowę
A czego dotknę się – będzie gotowe...
Gdy zasnę wreszcie grzecznie – tuż przed północą
Gdy kraść przestaną ludzie źli – skończą z przemocą
Gdy polityka główną cnotą będzie – uczciwość
Gdy pokrzywdzony znajdzie w sądzie – sprawiedliwość...
Wtedy... (a to już przecież niedługo całkiem)
PRZESTANĘ PISAĆ – a Ty znów będziesz szczęśliwym Darkiem
(taka sobie rymowanka z listu do kolegi)
brzmi jak prowokacja :))
zgłoś
buuhaha :) "Prowokacja" to tytuł innego mojego wytworu wierszopodobnego :)
zgłoś
ale tego wytworu na Trumlu jeszcze chyba nie ma ? :)
zgłoś
nie ma i nie będzie. Już się chyba wszyscy pośmialiśmy. Lepiej żeby reszta moich młodzieńczych wytworów leżała nadal w szufladzie w charakterze pamiątek :)
zgłoś
to Twoja decyzja. Nie chciałam Cię urazić
zgłoś
Aniu nie uraziłaś mnie. Wiem, że to co napisałam wyżej czyta się jak foch, ale nic z tych rzeczy. Ja jestem bardzo zadowolona z efektów mojej tu bytności :)))
zgłoś
Chciałabym bliżej Was poznać, poczytać jeszcze Wasze dzieła. Jest tu bardzo ciekawie
zgłoś
Soniu, ja po prostu nie miałam pojęcia, że to Twój młodzieńczy twór. Wystarczyło dodać to w dopisku. A wiersz rzeczywiście zrobił na mnie wrażenie, że wyszedł spod ręki gimnazjalistki :) widząc Twoje dojrzałe i wysmakowane grafiki, nie pomyślałam, że możesz dzisiaj pisać w ten sposób. Stąd przypuszczenie, że "puszczasz oko". :))
zgłoś
długa przed Tobą droga-cokolwiek to znaczy; biedny Darek:-)
zgłoś
Też się tego nieco obawiałam, że biedny, ale jakoś nie biadolił :))))
zgłoś
wolność uczciwość sprawiedliwość :) wiesz co jest fajne? że jak będziesz prezentować takie propozycje jak ta, a później dojdziesz do dzisiaj - to dotknę żywego dowodu na prawdziwość tez dotyczących ewolucji słowa w całej jej dynamice :) hey
zgłoś
hm. Propozycje które Wam prezentuję to zapewne swego rodzaju prowokacja, bo to tak jakby iść na konsultację do wykładowców z ASP ze swoimi rysunkami zachowanymi z przedszkola :)))))
zgłoś
Ty adfui zakładasz więc, że czeka mnie jakiś proces nazywany rozwojem? Zobaczymy czy znajdę na to chęć i czas. Jeśli będę musiała wybierać to zapewne zwycięży rysowanie :) Jeśli chodzi o poezję to całkiem dobrze czuję się ze smoczkiem w buzi ;p
zgłoś
dla mnie i tak najważniejszy jest Twój uśmiech i nie chciałbym , by coś lub ktoś zmienił go w grymas niechęci, niesmaku, zawodu; smoczek można zastąpić z czasem butelką piwa ?
zgłoś
ładnie :)))
zgłoś
Na szczerości oparta jest sztuka, o tym czy się dzisiaj podoba, decyduje moda, ale jutro zawsze zaskakuje i rozwojem i stagnacją. Jedynie "zdrowy rozsadek " niewielkie daje szanse na szczęście Darkowi
zgłoś
a więc - powinnam przestać pisać - kierując się zdrowym rozsądkiem i mając na uwadze szczęście Dariusza?
zgłoś
Czas pokaże czy warto było pisać, to on odpowie nie ja, jak pisać nie będziesz, się nie dowiesz. "Zdrowy rozsądek" nie daje jedynie nadziei, że kiedykolwiek warunki jego szczęścia zostaną spełnione
zgłoś
zaraz, zaraz to jakby o mnie -jestem spod lwa -to musiałem być ja .;) tylko mam małą prośbę ; napisz coś aktualnego nawet kosztem mojego szczęścia :)
zgłoś
Kosztem twego szczęścia? a masz czym obstawiać? Nie każdemu Darkowi - Kocurek Nie każdy futrzak - fauny Królem ;p
zgłoś
z natury jestem szczęściarzem i nawet jeśli się wszystko wali to ja dalej buduję swój zamek ;) ale z tym napisaniem wiersza aktualnego to na serio prośba - tylko nie kosztem rysunków, bo w nich jest poezja nienapisana a narysowana :)
zgłoś
Pięknie o tym zamku napisałeś... a druga część Twej wypowiedzi miodem spłynęła w moje serce :)
zgłoś
przeczytałam z przyjemnością :)-
zgłoś
ja z reguły tylko się uśmiecham:) ale daro to nie jaro:)
zgłoś