rozdeptywanie rdzy zawsze szeleściło. uczyliśmy
się kłamać, a przecież to proste kiedy nie jest
śpiesznie. sięgam do tych obrazów i rozumiem
jak martwa jest dzisiaj moja natura. w alejkach
może kasztanią się jakieś brązy, ale nie ma już
zapałek, które dałyby im połupinkowe życie.
znane mi dziewczynki już dawno nie handlują
nimi. pozbawione żaru sprzedają tylko siebie.
siebie tylko. nie one jedyne. czy coś szeleści?
znane mi dziewczynki już dawno nie handlują nimi; pozbawione żaru sprzedają tylko siebie
zgłoś
pasuje :)
zgłoś
JJ dobrze radzi, Stef. ;) Aha - jedno "jest" by się przydało zmienić przy okazji - "nie jest/jest dzisiaj". ;) No, ale prawie Ci "cegłówka" wyszła. ;))) Buziaki i zjawiaj się częściej, proszę. :D
zgłoś
Miała być cegłówka. Bywam rzadko ale często tęsknię. Jesty zmienię. Buziak.
zgłoś
No już prawie jest równiutka. ;)))
zgłoś
Dobre, mądre i mocne! Pozdrawiam:)
zgłoś
Dalibóg! Dalcia! Witaj, za Tobą też tęskniłem. Witojciez!
zgłoś
:)
zgłoś
Bardzo mocne:)Daje do myślenia:)
zgłoś
czy coś szeleści?? pewnie tak choćby w pamięci szelest stóp w liściach, ale już nie pamiętam czy ze spuszczoną głową - czy z radością spoglądało się w niebo ?? którego już nie ma. Tak mi się to jakoś skojarzyło, dzięki.
zgłoś
proszę o więcej takich tekstów :)
zgłoś
An-ko, slawrys-ku, Aniu, dzięki serdeczne za czytanie i zatrzymanie się na chwilę. Sam nie wiem czy jeszcze to usłyszę.
zgłoś
Nie mam możliwości porównać treści utworu, stylu pisania, bo nie mam z czym - brakuje mi tomiku do tego. Natomiast sama "maniera pisania" przypomina mi utwory tegorocznego laureata konkursu Staromiejskiego Domu Kultury, którego tomik przez chwilę miałam w ręku.
zgłoś
Chyba to jednak nie ja. Nie pamiętam, żebym wyrał ten konkurs. Chociaż kto wie..., mam sklerozę. W ten sposób piszę z rzadka, więc chyba też nie mam takiej "maniery" :)) Za porównanie do Szanownego Laureata, szczerze dziękuję i pozdrawiam!
zgłoś
Szkoda, ale też i nie szkodzi...:))). A konkurs był całkiem niedawno, na początku września, musiałbyś raczej pamiętać.
zgłoś