się zdarza wyobracać się zdarza wyobrażać
zapałka po zapałce
nie mogę doliczyć się zgwałceń
na cmentarzach
piczka przy pomniczkach
dziewicza przy zniczach
i cham
ten
od chryzantem
nigdy nie było mi łatwo
usłyszeć rozpal to światło
w sercu mam lód
zgrabiałe dłonie
niezgrabne palce
nie czekam na cud
gdzie może się schronić
samica przed samcem
spalić cały ten chrust
biorę do ust
jakie fajne dwuznaczne wyznanie w puencie :)))
zgłoś
bardzo dobry wiersz (moim zdaniem) :)
zgłoś
Sądząc po końcówce , nie miałeś innego wyjścia, Jarku... ;)))))
zgłoś
wiersz.
zgłoś
bardzo dobry.
zgłoś
jak mogłam przeoczyć taki wiersz? - kajam się ;)
zgłoś
Tak!!!
zgłoś
Nie zmarnowałem wieczoru, skoro trafiłem na taką perełkę. Wersyfikacja bezkompromisowa ;)
zgłoś
Perełka i to jaka!
zgłoś
i ja trafiłam po linku :) Nie umiem powiedzieć nic mądrego, wiec tylko - byłam, slucham
zgłoś
nie czytałam chyba, do teraz:) ha, warto było napisac, żeby przeczytać:)
zgłoś
wow :)
zgłoś