Zmiana sposobu prezentacji
Bać się nie będę ekstremisto
Strzelasz do naszych żurnalistów
I czujesz się taki wspaniały
Zabijasz ludzi dla swej sprawy
Obnosisz się jak wielki gość
Krzyczę ci w twarz: mam tego dość!
Syrię z dżihadem już zwiedziłeś
Kilku niewinnych też zabiłeś
To taki plan na życie masz?
A pozostałym plujesz w twarz
Prześladowany byłeś? Tak?
Przez papier, pióro, jakiś znak?
Dowcipów tych rozumiesz ćwierć
Dlatego skazałeś na śmierć?
Do miasta wkraczasz niczym król
Z zakryta twarzą, taki strój
Z bogiem na ustach złością w tle
Do nieba za to przyjmą cię ?
To Francja rajem mogła być
Lecz ty nie umiesz tutaj żyć
Rozsiałeś tu nienawiści
Przepowiednia niech się ziści
(...)
--- cały tekst ---
pluję na grób swój i płaczę
kopiąc jak piłkę tą czaszkę
a cmentarz zamyka bramę
mroczne alejki zasrane
kruk krzyczy kurwami od rana
już gnije trumna kochana
wybita różową tkaniną
robaki obślizgłe nie zginą
utuczą się ścierwa na tobie
w kichach, wątrobie i głowie
i nie ma pociechy zbyt wiele
na pewno w żadnym kościele
Wódka
poszła już w odstawkę
Zamiast
niej palimy trawkę
Piesiewiczu
szacun mamy
Kokainę
też wciągamy
Seks
lubimy, oj szalony
Czasem
też zdradzamy żony
Czas
się zmienia, czas sie zmienia
Dziś
mówimy Do widzenia
i
przesądom oraz gusłom
chociaż
kieszeń mamy pustą
kupujemy
jednak czasem
(...)
--- cały tekst ---
W ciemnym mym grobie światełko się pali
Widzę mą czaszkę i płynność metali
W otchłań się pogrąża moje marne życie
Lecz pragnę wskrzeszenia w Symbolicznym Świecie
Zanim to się stanie i duch mój się zmieni
I przejrzę na oczy, w blasku stu promieni
Muszę mą przeszłość i życie profana
Zakopać głęboko i iść na kolanach
Lecz wiem, że kogut już wkrótce zapieje
I wstaną do życia te wszystkie nadzieje,
Które w krysztale tu na mnie czekały
Na nowo sie zrodzę – bosko doskonały
