22 kwietnia 2011

poezja

Wrzesień
Wrzesień

WARSZAWA

ona go już nie kocha więc ci dwaj
faceci muszą ratować świat. Nocą
weteran wielkiej wojny szuka jedynej

drogi do domu.Zapomniał lecz wciąż żyje
nie może się po prostu zgubić
w tej historii 

nie ma prostego rozlewania i wycierania krwi
krzepiącego huku wystrzałów ani też nawoływań łowców

jest noc i miasto. Samochód
wlewa się w nie

szuka ucieczki 

Wojciech Jacek Pelc
22 kwietnia 2011 o 21:03

podoba się. można by zrezygnować z "tej" w 6 wersie, zrobi się bardziej uniwersalnie :)

zgłoś

oczy jak pustynia
22 kwietnia 2011 o 22:36

brawo!

zgłoś

oczy jak pustynia
11 października 2011 o 18:02

zadebiutował i znikł, WRZESIEŃ ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się