22 czerwca 2010

poezja

Agnieszka Matela
Agnieszka Matela

żal

żal jak trucizna
płynie w żyłach martwej duszy
żal jak ogień
spalił resztę uczuć
ten żal
jak żmija spętał cząstkę duszy
zabijając wszystko
ten żal
zapalił mosty powrotne
zakończył wszystko
ten żal
okrutny i bezlitosny
jak rdza wżera się w serce
trudny do zapomnienia
żal nie warty nawet chwili
chwilę w piekło zamienia
żal jak mgła
oślepia serce człowieka
gdy raz w szponach jego się spętasz
przypomnij sobie cząstkę siebie
może powróci nadzieja...


na przebaczenie

Tupack
25 września 2010 o 14:34

Szybko i gładko się czyta. Przyjemny wiersz mimo nieprzyjemnej treści. Lepiej pisać tak, niż o słoneczku, gwiazdeczkach i chmureczkach. Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się