kap kap kapie szczęście
pod powieką się skropliło
płynie strużką coraz prędzej
twoja mała-wielka miłość
kap kap kapie szczęście
kropel smutnych defilada
małe duże coraz większe
noc do uczty już zasiada
kap kap kapie szczęście
i na ustach czerwień blednie
w oczach smutek tli się częściej
na poduszce sny powszednie
kap kap kapie szczęście
w słonych kroplach myję dłonie
coraz więcej coraz gęściej
rwący strumień rzeka … tonę
kap kap kapie szczęście…
Zosiak
15.11.2010
Widzę, że każdy mój wiersz, to tekst piosenki :))
zgłoś
stanis, tych "kap" może i za dużo, ale tak kapało...;)))
zgłoś
Natare, nie za dużo "kap" ? ;)))
zgłoś
niech szczęście okapuje dowoli :)
zgłoś