Tyle bym dał z siebie co mam w sobie
powiewiem wiatru wziąłbym Cię wszędzie
gdzie kochany dzień.
Pokochałby nas zawsze
szalony kolorowy świat.
Tyle bym dał siły w sercu,
moim oddechem pokazał
kochany rejs,
oczami wędrujemy ścieżką
ku naszemu przeznaczeniu,
miłością namalujemy swój
dom.
Tyle bym dał Tobie
każdego dnia
swoje serce ,jak bardzo
Cię kocham!
bardzo zazdroszczę autorowi tak szlachetnych intencji, bo wiem że miłość uskrzydla a pragnienie jej rodzi poetę - czasami.... deklaracje deklaracjami ale poezja to pewien rodzaj artyzmu, gdy słownej z której ma wynikać dla czytelnika tak wielkie uczucie piszącego - a ty wywalasz kawę na ławę i dajesz do wierzenia że : kocham! Słowa-słowa-słowa, a sztuka słowa stoi w kącie obrażona na te wszystkie wyświechtane zwroty typu: "powiewem wiatru wziąłbym Cię wszędzie"...zresztą, czy w namalowanym domu można mieszkać i schronić się przed burzą? I jeszcze rozbawiasz czytelnika niefortunnymi zwrotami typu: "moim oddechem pokazał kochany rejs"??? radzę przed całowaniem najpierw naprawić albo umyć zęby...
zgłoś
Laurka zakochanego- wiersza- zero.
zgłoś