Miladora
13 stycznia 2012 o 03:29

A dla mnie jest tu niepokój i jakby rozpacz. Zgodziłabym się z tytułem. ;)

zgłoś

Miladora
13 stycznia 2012 o 03:35

Moje też, bo to jakby rodzinne drzewo poprzez nazwisko, które w tłumaczeniu dałoby coś w rodzaju Brzozowski. ;) Zresztą brzozy są niesłychanie piękne i zwiewne.

zgłoś

/
13 stycznia 2012 o 11:08

opowiada, wskazując, że tu i tam...

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
13 stycznia 2012 o 18:54

A ja widzę delikatną brzozową sukienkę, lekkość, wolność, taniec wręcz i przygotowanie (z czasem) do przyjęcia nowych liści :)

zgłoś

Leszek Lisiecki
13 stycznia 2012 o 19:13

Oj wiało wczoraj wiało a brzoza opowiadała swoje dziwne historie - zasłuchałem się w milczeniu

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
14 stycznia 2012 o 18:54

Leszku, ciekawe te Twoje brzozy i ich opowieści :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się