Bogna Kurpiel
26 listopada 2011 o 19:59

Gdzie jest tak romantycznie?:)))

zgłoś

Leszek Lisiecki
26 listopada 2011 o 23:59

Miejsce dobrze znane tylko nie każdy zwraca na nie uwagę - schody prowadzące na Mariensztat - u podnóża Kościoła Św. Anny... Czyli okolice Placu Zamkowego... W Warszawie oczywiście :))

zgłoś

milena
26 listopada 2011 o 20:08

fajne ujęcie, i te kolory... :))

zgłoś

Emma B.
27 listopada 2011 o 00:19

kocham takie zdjęcia, nie wiedziałam, że Warszawa też ma takie czarodziejskie mury

zgłoś

Leszek Lisiecki
27 listopada 2011 o 00:58

Oj czarodziejskich murów W W-wie nie brak - nie tylko Kraków :))

zgłoś

/
27 listopada 2011 o 11:26

bardzo mi się:)) świetne, metaforyczne ujęcie - jak dla mnie...

zgłoś

Leszek Lisiecki
27 listopada 2011 o 18:21

Dzięki i za komentarz i za podpięcie :))

zgłoś

Tomek i Agatka
1 grudnia 2011 o 01:44

To jest kapitalne!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się