patrzymy
z oddali nie
snem lecz ciałem żywym
z
wiarą na podróż
w barwy słońca by
malować świat tęczami nadziei
które łączą brzegi
ust
sklejonych bezdechem namiętności
cudownych doznań
odbieranych całym
ciałem
i
siłą
rozpalając nocne płomienie
gasnące o
świcie nasiąkniętym zapachem miłości
powracam
do nocy
do tchnienia
poranka
dobry :)
zgłoś
:))
zgłoś
Wiersz proporcjonalny, szlachetny sztych piórem. Z przyjemnością czytałam. Szanowna "Sara", to wysoce niestosowne użyć imienia uczestnika portalu dla własnego nicku.
zgłoś
...dzięki Saro B., napewno to jest tylko zwykła przypadkowość z tym nickiem,pozdrawiam obie Panie...
zgłoś
pisałeś tu już lepsze wiersze heol
zgłoś
...może mam dzisiaj słabszy dzień Darku,myślę ż jutro będzie lepiej,ten wiatr zapewne ma złą aurę, czytam i u wielu osób powtarza się to chwilowe przygaśnięcie...,
zgłoś
nie wiem, wiec milcze:)
zgłoś