i
Mazur
wracałem
do utopionych jezior
głęboko
boso i nago
płynąc przez pożar wody
ptaki znajome długim sznurem
zostawiały
szum skrzydeł
po kolana brodząc
w malinowym lesie
młodość drzew zamknęła się
na zamyślonej twarzy
łzawych obłoków zieleni
dziewczyny brązowiały
codziennie
na pomostach czystego nieba
z uśpionymi piersiami
błękitem bez żadnych imion
zamknięty czas
zieleni
wody
i wiatru
nad zamarzniętym jeziorem
wracam
po kolana brodząc - może tak?
zgłoś
...dozgonnie Ci będę wdzięczny Barnabko,a tak naprawdę to lasy na Warmi i Mazurach pełne są nie tylko grzybów ale i malin,dlatego"po kolanach"...,poprawiłem...,
zgłoś
do Warmii i Mazur wracałem przez pożar wody ptaki zostawiały szum dziewczyny bez imion brązowiały... ....proszę sobie wyobrazić te dziewczyny i wrócić. miłego wieczoru:-)
zgłoś
...jestem tam jestem wiosną,latem i zimą,autentycznie...,
zgłoś
nie żartuj z tą dozgonną - ja jeszcze chcę żyć! lasy zazwyczaj są pełne grzybów i malin i czarnych jagód - Bory Tucholskie też, a na Kaszubach, w leśnych, podmokłych terenach rosną żurawiny:)
zgłoś
...mówiłem o swojej dozgonności,Tobie choćby wiecznośc...,
zgłoś
wszystkim tak mówisz, heol.........,
zgłoś
...,nie,nikomu...,
zgłoś