7 grudnia 2010
do wiosny II
zabójstwo z premedytacją
dokonane śnieżną armatką
na znudzonych przechodniach
w umyśle brak piękna
i zdrowie kuleje w zaspach
konie ciągną puste sanie
rżąc z uciechy
a dzielna amazonka
z napiętym łukiem
strzela do czarnych kotów
leniwie wyciągniętych
przed kominkiem
w zapasie sople lodu
zwisają niebezpiecznie
nad parapetem gdzie wróble
sikorki i inne ptactwo
próbuje ucztować
gołębie serce zamiera od mrozu
na cóż mu piękno zimowej bieli
w pierzynkach płatków
i pałac królowej śniegu
śni o polach pszenicznych
i umarłych poetach
których cienie przebiegają ulice
16 lutego 2026
Jaga
16 lutego 2026
Misiek
16 lutego 2026
Misiek
15 lutego 2026
sam53
15 lutego 2026
violetta
15 lutego 2026
sam53
14 lutego 2026
wiesiek
14 lutego 2026
ais
14 lutego 2026
Jaga
14 lutego 2026
dobrosław77