poeta śpi jak liść pod drzewem
zmęczony jesienią
co ciągnie chmurne nastroje
wiatr nagania depresje
i myśli czekają ognisk kominka
co iskry rozpala w dłoniach
potem pachną wiersze kuligiem
śnieżną bitwą leśnym tropem
czasem gorączką i maliną
kiedy odbieram pocztę
Wiersz bardzo kobiecym piórem pisany tu zgodzę się z Bartkiem, ale to nie przeszkadza by podobał się także mężczyzną, mi tam się podoba :) pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś
pierwsze dwa i ostatnie dwa wersy są The best
zgłoś
Do czytania Twoich muszę mieś nastrój bo lepiej rozumiem. Ten dobry. Pozdrawiam.
zgłoś
wróciłem, ten wiersz ma coś w sobie hmm..
zgłoś
Oj prawda...
zgłoś