18 czerwca 2010

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

Wymyślony list

Pytasz, co u mnie
nic - jestem.

Nie jest mi
ani źle, ani dobrze,
jak wtedy
nie chcę być obojętna.

Ze starym kluczem w dłoni,
wciąż szukam tamtych drzwi.
Jak dawniej lubię deszcz
i jego delikatny chłód.

Wraca też do mnie
zapach dojrzałych jabłek
…pamiętasz go?

11.X.2009/TT

Marta M.
18 czerwca 2010 o 21:17

piekne slowa:) pozdrawiam

zgłoś

Barbara Weise
21 czerwca 2010 o 00:06

Ujęte w kilku metaforach coś, coś co było kiedyś tak ważne. Dostrzegam zamyślenie tej chwili nie całkiem bezbolesne.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się