2 marca 2017

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

marzec

 
lubię go
spływa z moich włosów
mrużę oczy
siada kroplami na twarzy
mam mokre usta
ramiona
wraca smak pierwszych pragnień
w sandałach woda z kałuży
mruczy odgłosem późnej wiosny
w otwartej przestrzeni
pada i pachnie
w pełni światła obok emocji i niepokojów
oddycham pięknem przyrody
randkuję z deszczem

alt art
2 marca 2017 o 14:10

solidarność sandałów, choć moje jesienne..

zgłoś

jeśli tylko
2 marca 2017 o 16:37

niech będzie wiosna :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się