31 stycznia 2015

poezja

Teresa Tomys
Teresa Tomys

PRZYJACIELOWI...


nadzieja…
 
w obojętności dla spokoju
ulotna noc mój lęk i czas osobny
wiem że rozumiesz
może nie trzeba było…
 
chociaż
pamiętam słoną bryzę
ukołysane do snu słońce
w ramionach morskiej toni
a w twoich ja
 
teraz życiowy sztorm
i choć znalazłam ciebie w cierpieniu
wiem że dasz radę
płyń na falach jasnych myśli
w kolorach tęczy
 
 na horyzoncie widzę słońce
podaję dłoń…
30.I.2015

Teresko prawdziwa z Ciebie przyjaciółka, a tak ładnie powiadają, że przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach:) bardzo sobie ją cenię:) Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się