4 września 2012

poezja

utleniona
utleniona

***

każde miejsce
ma taki dom

bielone ściany
( zacieranie śladów
wapno sypane na martwe ciało)

peralgonie w oknie
( krew buchająca z oczodołów)

wystrzyżony trawnik
(bezkompromisowa selekcja
dyktatura jednomyślności)

prawdziwa jest tylko patologia
tyle lat się tego uczę
cierpliwie obwąchuję twoje koszule

Belamonte
4 września 2012 o 21:28

hm, lepiej przyjąć zbiorowy sen za pewnik, nie powiększać zdjęć, okno na podwórze też tu pasuje, czy patologią nie jest obwąchiwanie i obsesyjne powiększanie :-)

zgłoś

utleniona
4 września 2012 o 21:35

chciałabym tak umieć, nie powiększać! boję się tej bajki, banału?

zgłoś

alt art
7 września 2012 o 15:21

gowę bym dał, że komentowałem tę patologię moich koszul..

zgłoś

utleniona
8 września 2012 o 18:45

komentowałeś, ale pod innym wierszem. straciłbyś głowę, jak nic.

zgłoś

utleniona
8 września 2012 o 18:47

a ja nawet odpowiedziałam

zgłoś

utleniona
14 października 2013 o 22:09

Bardziej jestem wąchaczem niż podglądaczem. z tego, co widzę,Ty odwrotnie. Piękna ta Twoja jesień. Podglądaj, ile się da!

zgłoś

Grandmoff Saints
14 października 2013 o 22:10

polaczenie z fetyszem..:)

zgłoś

utleniona
14 października 2013 o 22:12

każdy czyta, co chce

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się