każde miejsce
ma taki dom
bielone ściany
( zacieranie śladów
wapno sypane na martwe ciało)
peralgonie w oknie
( krew buchająca z oczodołów)
wystrzyżony trawnik
(bezkompromisowa selekcja
dyktatura jednomyślności)
prawdziwa jest tylko patologia
tyle lat się tego uczę
cierpliwie obwąchuję twoje koszule
hm, lepiej przyjąć zbiorowy sen za pewnik, nie powiększać zdjęć, okno na podwórze też tu pasuje, czy patologią nie jest obwąchiwanie i obsesyjne powiększanie :-)
zgłoś
chciałabym tak umieć, nie powiększać! boję się tej bajki, banału?
zgłoś
gowę bym dał, że komentowałem tę patologię moich koszul..
zgłoś
komentowałeś, ale pod innym wierszem. straciłbyś głowę, jak nic.
zgłoś
a ja nawet odpowiedziałam
zgłoś
Bardziej jestem wąchaczem niż podglądaczem. z tego, co widzę,Ty odwrotnie. Piękna ta Twoja jesień. Podglądaj, ile się da!
zgłoś
polaczenie z fetyszem..:)
zgłoś
każdy czyta, co chce
zgłoś