13 czerwca 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Spandex Jesus

cholera. kolejna rewolucja z wina i pieczonego drewna
w szkle czerwone rekolekcje, zapach kruchty
rozbijam butelkę, kac czai się na dnie
chce wniknąć przez nozdrza
 
przestałem słuchać pomników, ostatnio
budują ich coraz więcej, na każdym twarze coraz bardziej
przygarbione, płytkie (ludzie- herby
litry jasnych piór, w oczach rozbite witraże)
 
gorącą mamy wiarę tego roku, więcej przekleństw
i marmuru, klęczniki rodzą dobre dzieci
dobre trucizny
 
odwracam się na drugi bok
wypluwam monety
są czerstwe

An - Anna Awsiukiewicz
13 czerwca 2011 o 14:05

Nie pij tyle, tylko więcej pisz--hihi:)

zgłoś

Florian Konrad
13 czerwca 2011 o 14:07

nie piszę. już. Jedynie poprawiam stare teksty. i mniej piję, ostatnio.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
13 czerwca 2011 o 14:08

Hihi--Dobre i to ( że mniej pijesz-hihi):)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 czerwca 2011 o 15:27

świetny wiersz :)

zgłoś

PanJabol
13 czerwca 2011 o 22:55

impresive.

zgłoś

Jerzy Woliński
14 czerwca 2011 o 06:02

Stary, nie stary , ale trafia tempem i aktualnością.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się