Hallowinka

Fizjologia Świąt, z cyklu ,,Kwadratura szyi"
 

kobieta- lampion
gorliwa heretyczka o zielonych oczach
w środku pogański chleb
(lepiej smakuje w czerni i kamieniu)
i ja jej pasterz- odgrywamy dziady
 
na czworaka przez miąższ naskórek prąd i łodygi
wyprężamy grzbiety
burza łamie mi kark
odpada dynia ze szkaradnym grymasem
wszędzie wosk papierki po zepsutych cukierkach
(zawsze wybierała treat, szalona!)
 
gaszę językiem miękką świecę
ukrytą pod sukienką
wycinam drugi uśmiech

P
4 marca 2011 o 15:02

[gaszę językiem jej świecę]

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się