24 stycznia 2011

poezja

Florian Konrad
Florian Konrad

Niefloracja

zlizywanie grzechów


czarny, wilgotny pokój

jej smak, bez nazwy
karafka wypełniona palcami
i marzeniem o jałowych źródłach
 
to tylko moja pijana karma- postnimfetka
poznana w barze na rogu
(teenage fantasy, tak powstają poparzenia, kochanie
tak powstają nie gojące się zdjęcia)
 
noc ciągnie mnie na woskowej smyczy
po białym
aż do twardego finału (z lufą w ustach)
 
znów budzę się z krzykiem wbitym pod żebrami
zamknij oczy kundlu
ona już nie drży
ona już nie umie płonąć
-mówię do siebie

Jacek Sojan
24 stycznia 2011 o 20:12

deflorację znam - nieflorację poznaję...autor sądzi że ten neologizm się przyjmie? hmmmmm J.S

zgłoś

Florian Konrad
11 kwietnia 2011 o 10:52

mądrzejszych? Pani raczy żartować ;)))

zgłoś

Florian Konrad
11 kwietnia 2011 o 11:00

heh, ciekawa opinia ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się