zakolczykowana
krówko moja dwunożna
wypasiona fastfudami
o Marylko-małpiątko
tak pilnie małpująca inne małpy
z pępuszkiem na wierzchu
(że nie z cycuszkami żal)
jak cię zauważyć
pośród setek identycznych owieczek
ze słuchawkami w kędziorach
ze wzrokiem wlepionym sroczo
w błyskotkę Noki Sony Ericssona
świata nie widzisz
jakże ten świat ma ciebie zobaczyć
sklonowaną modą milion razy
uśmiechnij się chociaż
gdy jedziemy razem tramwajem
zapal słońca których jeszcze nie ma nad ziemią
bądź niepowtarzalna
byś mogła być wybraną
tą jedną jedyną
Hmm... myślisz, Jacku, że skórka warta wyprawki? ;))) Bardzo plastyczny wiersz - z miejsca głupią blondynkę zobaczyłam. :))) Miłego... :)
zgłoś
Miladora; mnie nie interesuje oddżwięk - reperkusja; mam temat i bawię się nim - jeśli i ktoś dołączy do zabawy będzie milej - taka wprawka par excelance! :))! J.S
zgłoś
A ja się bawię czytając. :)))
zgłoś
Miladora; liczyłem na Ciebie! :))! Rzeźba.; - o to-to! tylko kontynuować... :))!
zgłoś
wdzięczysz się do małolat?? :)) Pamiętam inną krówkę, nieco narowistą, na imię miała Naomi :) hej
zgłoś