15 stycznia 2012

poezja

Jacek Sojan
Jacek Sojan

sutek

gdzieś w literaturze ukrył się
wstydliwie

pierś - owszem
króluje w poezji niczym kopuła świętej Sophi
i to podwojona
(o przepraszam
- mówi Iredyński*-
potrojona)

a on - wentyl życia
suto zastawiony głód
zapach więzi smak świata wielkie ukojenie


jakby się wstydził
jego się wstydzono

kto pił zagadkę istnienia
przez różową słomkę
rodzi się dwa razy
jako Bóg i jako człowiek
i dwa razy umiera

--------------------------------------------------------------------------------
*Ireneusz Iredyński (nawiasem mówiąc mąż Jadwigi Staniszkis, choć na krótko) jest autorem m.in. sztuki teatralnej pt. "Trzecia pierś"; swego czasu krakowskie radio (jeszcze na Szlaku) nadało tę sztukę jako słuchowisko co miałem przyjemność przed laty wysłuchać.

sikimora
15 stycznia 2012 o 22:09

piękny wiersz

zgłoś

Jarosław Baprawski
15 stycznia 2012 o 22:10

...a ty latasz z tym cyckiem...jak kot z pęcherzem:))) ...dobry!;)))

zgłoś

oczy jak pustynia
15 stycznia 2012 o 22:12

trzecia najlepsza:-).

zgłoś

Jacek Sojan
15 stycznia 2012 o 22:37

sikomora; dziękuję! to zobowiązuje - :))! Jarosław Baprawski; "cycek" to taki chłoptaś który udaje dorosłego bo już mu się sypie pod nosem a w istocie to ciaptak gotów beksać się z lada powodu...a ja przecież nie o tym - (?); Offler.; każde nowe życie wzbudza zachwyt, zwłaszcza rodziców - lepiej rozumieją cud istnienia... oczy jak pustynia; "trzecia" jest konsekwencją wcześniejszych i z nich wynika - nie może funkcjonować osobno, sama dla siebie...pozdrawiam; J.S

zgłoś

oczy jak pustynia
15 stycznia 2012 o 22:42

(...) co nie zmienia faktu, że (wg. mnie) jest najlepsza:-)) pozdrawiam.

zgłoś

Miladora
16 stycznia 2012 o 04:14

Jacku, a sprawa jest w zasadzie całkiem prosta - sutek nie jest tak poetycki jak pierś, bo i brzmienie ma gorsze, z cyckaniem się jedynie kojarzy, a w dodatku zwierzęta też mają sutki, np. maciora. A w ogóle strasznie sutkowo brzmi i antyerotycznie. Rozumiem obronę sutka jako podstawowej flachy niemowlęctwa, ale wolę karmić piersią niż sutkiem. Dlatego biorę sobie ostatnią zwrotkę, a sutki zostawiam Tobie. :))) Aha - mój lód już nie chodzi w trzewikach, ale posyła Ci buziaka. :)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 stycznia 2012 o 08:13

Podoba mi się..

zgłoś

Jacek Sojan
17 stycznia 2012 o 16:39

oczy jak pustynia-Offler-Miladora; - niech będzie do trzech razy sztuka...ale sutków jest dwa; chodziło mi o proporcje słowa pierś do słowa sutek w poezji... J.S

zgłoś

Miladora
17 stycznia 2012 o 16:44

Wiem, tyle że najlepiej Ci różowa słomka wyszła. :)))

zgłoś

Jacek Sojan
17 stycznia 2012 o 16:40

An.; cóż chcieć więcej od czytelnika!? pozdrawiam! :))! J.S

zgłoś

Drwal
17 stycznia 2012 o 16:58

Za przypomnienie Iredyńskiego chwała. Wiersz mnie w nastrój podobny. Idąc za ciosem delikatnie tylko spytam, a po co się ograniczać, dlaczego nie "sutki"

zgłoś

Hosanna
2 listopada 2012 o 15:24

wyrywa się przed szereg, połączyć przeszłość z głodną przyszłością chciałby miękko :)

zgłoś

alt art
2 listopada 2012 o 15:27

starcza raz..

zgłoś

deRuda
2 listopada 2012 o 15:28

na pewno...?

zgłoś

alt art
2 listopada 2012 o 15:29

no przecie..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się