gdy masz
dwa bochenki
jeden oddaj za lilię
(przysłowie chińskie)
mój brat o skośnych oczach
Li Bai
przynosi z okresu dynastii Tang
wezwanie - pijcie wino
baraninę gotujcie i wołu
przed nami trzysta czarek
chwilowy właściciel tęczowego konia
zawsze dobrego apetytu
bezustannego pragnienia
hulaka z wyboru i z upodobania
gest oddania dziesięciu tysięcy dukatów
za garniec wina
przeniósł nad terytorialne zdobycze cesarza
za co wygnano go z dworu
jak mówi legenda
poeta utonął
próbując objąć odbicie księżyca
w tafli jeziora
prawda jest inna
Li Bai co wieczór
przybywa do Krakowa
co wieczór oddaje tęczowego konia
i wiewiórcze futro
za stół na Kanoniczej
zastawiony winem
radosnego ducha
pijąc
szukam w zatokach czerwieni
księżyca Li Baia
to jedyne złoto które mogę dorzucić
za pełną czarkę
by ostatecznie smakując nieśmiertelność
pozostać na wygnaniu
Podoba mi się, że Li Bai przybywa do Krakowa. Jak go spotkam na Kanoniczej, to postawię mu kielicha. ;) Pointa bardzo przemówiła do mnie, Jacku.
zgłoś
:))! OD DZIŚ będę mieszkał na Kanoniczej...w bramie SPP - dla kielicha wina w którym pływa księżyc warto zostać bezdomnym! :))! krakowianka?
zgłoś
Nas, z Krakowa, jest tu coraz więcej, Jacku. Stefanowicz, Szalona, ja... i licho wie kto jeszcze. ;) Zapraszam razem z Li Baiem. Księżyc nad Kanoniczą jest czymś wartym dobrego kielicha. ;) A z naszym Krakowem możesz się zapoznać poprzez villanelle (no wiesz, reklama) ;)))
zgłoś
zaglądam do Was na portal http://portal-pisarski.pl/readarticle.php?article_id=23165 naprawdę warto !! nie mówiąc o innych krakowskich poetach :):)
zgłoś
villanella to bardzo kunsztowna układanka - nie wiedziałem, że w Krakowie istnieje klub villanelli (literacki?); związany z Gołębią? z filologią na UJ?
zgłoś
Nie istnieje, chyba że my go założymy. ;) Po prostu zaczęliśmy się pewnego dnia w to bawić i inspirować wzajemnie, Jacku. No i tak poszło...
zgłoś
to gratuluję dogadania się - Polacy (Polaczki) zawsze mają z tym kłopot i dlatego inni urządzają nam życie w tym życie literackie...ciekawy portal - bogaty! (w treść!) :) J.S
zgłoś
bardzo fajnie się czyta, opowiadanie z klamerką, ale tez nie dokońca domknięte, lubię tak :))
zgłoś
nie umiem skomentować inaczej, jak na duży plus.
zgłoś
Wojciech Jacek Pelc.; furteczka dla wyobraźni...:)! betinka.; o! jaki duży... :)) dziękuję!
zgłoś