22 maja 2011

poezja

Jacek Sojan
Jacek Sojan

lilia dla Li Baia

gdy masz
dwa bochenki
jeden oddaj za lilię
(przysłowie chińskie)



mój brat o skośnych oczach
Li Bai
przynosi z okresu dynastii Tang
wezwanie - pijcie wino
baraninę gotujcie i wołu
przed nami trzysta czarek

chwilowy właściciel tęczowego konia
zawsze dobrego apetytu
bezustannego pragnienia
hulaka z wyboru i z upodobania
gest oddania dziesięciu tysięcy dukatów
za garniec wina
przeniósł nad terytorialne zdobycze cesarza
za co wygnano go z dworu

jak mówi legenda
poeta utonął
próbując objąć odbicie księżyca
w tafli jeziora

prawda jest inna

Li Bai co wieczór
przybywa do Krakowa
co wieczór oddaje tęczowego konia
i wiewiórcze futro
za stół na Kanoniczej
zastawiony winem
radosnego ducha

pijąc
szukam w zatokach czerwieni
księżyca Li Baia
to jedyne złoto które mogę dorzucić
za pełną czarkę
by ostatecznie smakując nieśmiertelność
pozostać na wygnaniu

Miladora
22 maja 2011 o 20:05

Podoba mi się, że Li Bai przybywa do Krakowa. Jak go spotkam na Kanoniczej, to postawię mu kielicha. ;) Pointa bardzo przemówiła do mnie, Jacku.

zgłoś

Jacek Sojan
22 maja 2011 o 20:14

:))! OD DZIŚ będę mieszkał na Kanoniczej...w bramie SPP - dla kielicha wina w którym pływa księżyc warto zostać bezdomnym! :))! krakowianka?

zgłoś

Miladora
22 maja 2011 o 20:22

Nas, z Krakowa, jest tu coraz więcej, Jacku. Stefanowicz, Szalona, ja... i licho wie kto jeszcze. ;) Zapraszam razem z Li Baiem. Księżyc nad Kanoniczą jest czymś wartym dobrego kielicha. ;) A z naszym Krakowem możesz się zapoznać poprzez villanelle (no wiesz, reklama) ;)))

zgłoś

Darek i Mania
22 maja 2011 o 21:00

zaglądam do Was na portal http://portal-pisarski.pl/readarticle.php?article_id=23165 naprawdę warto !! nie mówiąc o innych krakowskich poetach :):)

zgłoś

Jacek Sojan
22 maja 2011 o 20:37

villanella to bardzo kunsztowna układanka - nie wiedziałem, że w Krakowie istnieje klub villanelli (literacki?); związany z Gołębią? z filologią na UJ?

zgłoś

Miladora
22 maja 2011 o 21:07

Nie istnieje, chyba że my go założymy. ;) Po prostu zaczęliśmy się pewnego dnia w to bawić i inspirować wzajemnie, Jacku. No i tak poszło...

zgłoś

Jacek Sojan
22 maja 2011 o 22:58

to gratuluję dogadania się - Polacy (Polaczki) zawsze mają z tym kłopot i dlatego inni urządzają nam życie w tym życie literackie...ciekawy portal - bogaty! (w treść!) :) J.S

zgłoś

Wojciech Jacek Pelc
22 maja 2011 o 23:16

bardzo fajnie się czyta, opowiadanie z klamerką, ale tez nie dokońca domknięte, lubię tak :))

zgłoś

/
23 maja 2011 o 09:31

nie umiem skomentować inaczej, jak na duży plus.

zgłoś

Jacek Sojan
25 maja 2011 o 03:16

Wojciech Jacek Pelc.; furteczka dla wyobraźni...:)! betinka.; o! jaki duży... :)) dziękuję!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się