27 lutego 2011

poezja

Jacek Sojan
Jacek Sojan

bytka ne bytka - to je zapytka

/zoned szekspirowski/






Pałając mi.ością gorę jak stodoła
którą Jędrek petem wyzłocił onegdaj;
Jędrek z Andzią słodkie wspomnienia zachował,
a ja jeno popiół…Jak w piekle się szwendam.

Powiadają: życie to ość w gardle, menda
co się szwenda na dupie. Jeśli jak stodoła
pełna jest twoja pamięć, moje wczoraj wredna
pustka pustoszy. I pyta się, i wzywa – woła

wszechpoetów w słownej pogrążonych orgii:
dajcie mi jakiej baby tak ze cztery morgi
bym i ja uprawiał rozkoszny ogródek
liryków księżycowych, miłosnych niezabudek.

A jeśli to nie baba, to co was tak dręczy,
że poezja czkawką tak po nocach męczy?





gabrysia cabaj
27 lutego 2011 o 14:15

super, bardzo, bardzo - nie użyłeś przeklętego słowa, tylko ość, a także również i owszem onegdaj, jeno - zaiste fajnie użyte, melodyjnie u Cię. dałabym z 10 punktów:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 lutego 2011 o 14:38

Kombinował, kombinował, aż przekombinował.

zgłoś

gabrysia cabaj
27 lutego 2011 o 14:43

przecie to humorystyczne jest wielce oraz ironiczne

zgłoś

Weidorje
27 lutego 2011 o 19:28

Humorystyczne może i tak, ale czy wielce...

zgłoś

Jacek Sojan
28 lutego 2011 o 21:37

Barnaba.; ano, nieco stylizowałem...czasami warto sięgnąć po zapomniane słowa i zwroty, odkurzyć słownik języka polskiego... pozdrawiam :)! J.S

zgłoś

Jacek Sojan
28 lutego 2011 o 21:40

Wanda Szczypiorska.; fakt, to trudna składnia bo sporo tu przerzutni...no, ale poetyka sonetu wymaga sporej ekwilibrystyki, aby jakoś zmieścić się z sylabotoniką i rymami...zatem jest to kombinowanie! :) pozdrawiam J.S

zgłoś

Jacek Sojan
28 lutego 2011 o 21:42

Wejdorie.; - nie przejmuj się, poprzestanę na małym, maciupeńkim uśmiechu - nie oczekuję tarzania się pod stołem... pozdrawiam J.S

zgłoś

Jacek Sojan
28 lutego 2011 o 21:43

Natare.; a śmiej się - Na Zdrowie! :)! J.S

zgłoś

Jacek Sojan
28 lutego 2011 o 22:25

Natare.; bez przesady...wyjątkowa to jest poezja Mastersa ("Umarli ze Spoon River"), poezja Anny Achmatowej, Federica Garcia Lorca, Tadeusza Gajcego, Mariny Cwietajewej, Novalisa, Giacomo Leopardi'ego, Artura Rimbauda, Jamesa Douglas'a Morrisona...i tak by można od Williama Blake, przez Fryderyka Holderlina po Sylvię Plath po naszego Czechowicza i Tymoteusza Karpowicza...kuda nam do nich! :) J.S

zgłoś

Darek i Mania
28 lutego 2011 o 22:28

rozbawił

zgłoś

Jacek Sojan
28 lutego 2011 o 22:33

dariusz klekowicki.; i czego chcieć więcej ?! czuję się spełniony - :))! J.S

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się