|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
gdyby nagle wyszli a raczej wypłynęli
z moich tętnic - posadziłabym
wszystkich na gościnnych ławach
wokół stołu
pilibyśmy herbatę a wieczór podchodząc
wolno schodkami z betonu mieniłby twarze
tak ciasno by było na białej werandzie
i wiatr topolowy i zapach sosnowiłby się
a ja opodal napatrzeć bym się nie mogła
niebo ciemnieje ciszą więc słucham głosów
które noszę
w głowie mi rośnie ćma - żagli się
samotna u lampy wyjścia
ostatni gaszą scenę - niech się nie tłucze
po nocy
.
G na dobry początek dnia, jak zwykle z przyjemnością...tylko czytam bez ostatni gaszą światło - zbyt duże skojarzenie z kabaretem ;)
zgłoś
dzięki, Arwena.
zgłoś
w głowie rośnie mi ćma... na duże TAK.
zgłoś
oczy jak pustynia -:)
zgłoś
zapach sosnowiłby się/ niebo ciemnieje ciszą/w głowie mi rośnie ćma/ ostatni gaszą scenę/ - zabieram ze sobą, jeśli pozwolisz. Całość bardzo dobra.
zgłoś
chinita - dzięki.
zgłoś