20 kwietnia 2016

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Szyfr na pamięć

Idzie się do ojca, idzie
na urodziny, aż się przychodzi.
Ale jego tu nie ma - tak się myśli.
Gdyby w tej chwili był
to powiedziałoby się - i co? czemu nie grzmisz 
na to wszystko?
Oczywiście, że się za wiele nie mówi,
bo co z oczu to z serca;
a co z uszu to z wątroby?
Niechby tylko tu był, to też 
kwiatów by się nie przyniosło, a solidny znicz.
Bo cóż porządniejszego nad duży znicz
z wymiennym wkładem.
Czy w życiu nie chodzi o oszczędność?
że jak się wypali to się wkład wywali?
I nowy.
I siedzi się na ławce i zauważa, że niektóre litery
już zdążyły wyblaknąć.
A potem bierze się szmatkę spod ławki 
i, ścierając kurz, patrzy się, że to jednak też
nie ma głębszego sensu.
To trochę tak, jak ileś tam pomników dalej
ławka, 
pod ławką sejf - na co sejf?
Sejf zamykany na patyk.


.

alt art
20 kwietnia 2016 o 09:04

to przejście na pasach, to nasz kod kreskowy; ten pieszy, to człowiek po przejściach..

zgłoś

gabrysia cabaj
20 kwietnia 2016 o 09:15

a korek po potrąceniu pieszego na pasach to się omija

zgłoś

jeśli tylko
20 kwietnia 2016 o 17:07

albo an imieniny niesie się ulubione kwiaty, bo akurat zakwitły, jak co roku..

zgłoś

gabrysia cabaj
21 kwietnia 2016 o 08:13

nie lubię ścinać kwiatów, jeśli tylko...

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 kwietnia 2016 o 19:19

bliski mi wiersz. ciekawa puenta :) pozdrawiam cieplutko.

zgłoś

gabrysia cabaj
21 kwietnia 2016 o 08:13

dzięki, Gabi, również pozdrawiam:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się