|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Idzie się do ojca, idzie
na urodziny, aż się przychodzi.
Ale jego tu nie ma - tak się myśli.
Gdyby w tej chwili był
to powiedziałoby się - i co? czemu nie grzmisz
na to wszystko?
Oczywiście, że się za wiele nie mówi,
bo co z oczu to z serca;
a co z uszu to z wątroby?
Niechby tylko tu był, to też
kwiatów by się nie przyniosło, a solidny znicz.
Bo cóż porządniejszego nad duży znicz
z wymiennym wkładem.
Czy w życiu nie chodzi o oszczędność?
że jak się wypali to się wkład wywali?
I nowy.
I siedzi się na ławce i zauważa, że niektóre litery
już zdążyły wyblaknąć.
A potem bierze się szmatkę spod ławki
i, ścierając kurz, patrzy się, że to jednak też
nie ma głębszego sensu.
To trochę tak, jak ileś tam pomników dalej
ławka,
pod ławką sejf - na co sejf?
Sejf zamykany na patyk.
.
to przejście na pasach, to nasz kod kreskowy; ten pieszy, to człowiek po przejściach..
zgłoś
a korek po potrąceniu pieszego na pasach to się omija
zgłoś
albo an imieniny niesie się ulubione kwiaty, bo akurat zakwitły, jak co roku..
zgłoś
nie lubię ścinać kwiatów, jeśli tylko...
zgłoś
bliski mi wiersz. ciekawa puenta :) pozdrawiam cieplutko.
zgłoś
dzięki, Gabi, również pozdrawiam:)
zgłoś