|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (72) Proza (2) Dziennik (47) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (134) | |
pociągam nosem cholera mnie bierze
szlag by to trafił te moje pisanie
przyleciały żurawie i szaryk wciąż szczeka
a szosy jak nie było tak nie ma
jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie
i wiejskich błotach gdzie dzieci niczym czołgi
szły w natarciu tyle że do szkoły
która właśnie przepadła na sesji
ten sam bóg zesłał autobus na drogę
prawie krzyżową dla niego
gimnazjum z podstawówką ma frajdę
podskakują na siedzeniach jak by konno jeździł
jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie
suche lata ogłosił na kolejną kwartę
niespełnione marzenia zamknął mankiem
a szosy jak nie było tak nie ma
poetycko żyć każe ksiądz z wójtem
ze swoich urzędów co widzą się nocą
jak lokalne gwiazdy patrzą zbyt wysoko
wstyd się słońcu czerwienić za kogoś
jakiś bóg chyba przeczytał mój wiersz o wiośnie
powyrywał kamienie z unijnego bruku
może zaczną rzucać zamiast z pola zbierać
a szosy jak nie było tak nie ma
za oknem rozkwita czas
przyszły czary mary
kradną bogu
co rok magnolie
nie czekaj pełni; była wczoraj..
zgłoś
kiedyś przyjdzie. się doczekam tak jak szosy .
zgłoś
pojemny w treści, a jednak zachowuje lekkość formy. dobrze się poczytał. pozdrawiam :)
zgłoś
pewnie dlatego, że sobie trochę powtarzałem pod nosem :)
zgłoś