13 marca 2011

poezja

Jimmy Milton
Jimmy Milton

Danny boy opuszcza towarzystwo.

Danny boy opuszcza towarzystwo,
pewnym krokiem wychodzi z pokoju panienki Maryi.
Piętą rozgniata kwiaty obrastające schody.
Skrzypią, ale Danny wcale się tym nie przejmuje.
Jeszcze siedem metrów dzieli go od miejsca świętego - strychu.

Zdecydowanym ruchem odsunął zakurzony koc, przeszedł przez korytarz i stanął w progu.

Wolność.

Ściany wyłożone płytami gipsowymi, podstarzała drewniana więźba, małe
okno, gąbki, ze zużytych foteli w rogu i parę nic nie znaczących
przedmiotów porozrzucanych na podłodze.

Wolność.

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się