19 lutego 2011
poparzenie
poparzenie.......pierwsze syn, naszczęście byłem przy tym
wrzątek kawa przy stole, wprost na nogi i krocze, zerwałem
się złapałem dziecko trzeba szybko pod lodowatą wodę, a tu
wojna ''wiedźma katolicka''- : chcesz dziecko przeziębić.. i bitwa
z ''moją'' i wiedźmą chcą mu ściągać ubranie
naszczęście nie dały mi rady, wstawiłem
go pod prysznic zlałem wodą, no i co z tego że się przeziębił,
jak by mu zdieły spodnie i rajtuzki to by z niego kaleke zrobiły.
Niestety następnym razem nie udało się pojechaliśmy na wesele
córeczka bardzo chorowała( astma) wiedźma sie dowiedziała
że wdycha się opary z zaparzonych wrzątkiem ziół, i tłumacz
że tak mogą robić dorośli i starsze dzieci a nie 4-latki, jak ona
leży krzyżem w kościele i wie lepiej a chłopy są złe i nie mają
racji.
Z wesela wracaliśmy już córka leżała w szpitalu, oczywiście
wiedźma zrobiła jej kuracje wylał się wrzątek a ta zdjeła jej
ubranie i okaleczyła, dziecko leżało pare miesięcy w szpitalu.
Wtedy myślałem że to tylko nieszczęśliwe wypadki, teraz po
latach gdy poznałem ich obyczaje wiem że to było celowe.
20 lutego 2026
violetta
20 lutego 2026
sam53
20 lutego 2026
Jaga
19 lutego 2026
wiesiek
19 lutego 2026
Marek Jastrząb
18 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
sam53
17 lutego 2026
wiesiek
17 lutego 2026
jeśli tylko
16 lutego 2026
wiesiek