27 maja 2011

poezja

Slawrys
Slawrys

sen o marzeniach

Błąkam się
wśród skradzionych
marzeń i snów
 
tracę siły
nie znając
smaku życia
 
nie sięgnę cudu
uczuć radości
my razem
 
zostaje niesmaczna
breja wspomnień
a w nich
 
parę chwil zamkniętych
jak w klatce przekleństw
krwią zalewane
 
będą świadectwem
miłości zabitej
wiary ukrzyżowanej za życia

An - Anna Awsiukiewicz
27 maja 2011 o 19:29

Trzymaj się:) Tak mi przykro:)

zgłoś

Slawrys
27 maja 2011 o 19:35

też :)) to że to opisuje to nie znaczy że się przejmuje, ogólnie olewam to, komuś muszą zniszczyć życie bo by się nie mogli pogodzić z własnym sumieniem :))

zgłoś

Leszek Lisiecki
27 maja 2011 o 19:33

Zawiedziona miłość - to zawsze dramat najskrytszych uczuć i jak widzę - nikogo nie omija...

zgłoś

Slawrys
27 maja 2011 o 19:41

dramat - dramatem, to fakt. Jednak gdy znasz obyczjowość i wiesz że jeden do zabicia inny do szczęścia, to rozumiesz że prawdopodobiństwo że trafi i na Ciebie jest duże. Warto pogodzić się z ranami i nie rozpaczać. Live is live.

zgłoś

Natalia
2 czerwca 2011 o 20:04

piękne słowa

zgłoś

Slawrys
2 czerwca 2011 o 20:09

w komentarzu Twoim, czy w wierszu?? :))

zgłoś

Michał
2 czerwca 2011 o 20:13

jęki straszliwe...

zgłoś

Slawrys
2 czerwca 2011 o 20:21

ęki same w sobie są straszliwe, to tak jak: uśmiech radosny, najwyżej następnym razem spróbuje w wersji: jęki radosne; by zadowolić czytelnika

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się