10 kwietnia 2011

poezja

Slawrys
Slawrys

serce

serce zawieszone gdzieś
między kłamstwem a bólem
 
zrywasz się co raz pamiętając
o ranach zadanych
 
krew spływa po kropli
już nie płynie, bo po co
 
jak masohista zaakceptowało
że cierpieć trzeba
 
w bezsensownej walce
o resztki nadziei i miłości
 
tylko czekać ostatniego
drgnienia, stając na baczność
 
oddać hołd i uronić ostatnią łzę

P
10 kwietnia 2011 o 12:30

nie podobają mi się frazy "krew spływa po kropli już nie spłynie..." trochę masło maślane. Może - "krew spływa w kropli, kroplą" by wystarczyło.

zgłoś

Slawrys
10 kwietnia 2011 o 12:39

hmmm.....jeśli dobrze widzę i czytam to ten fragment brzmi....''krew spływa po kropli, już nie płynie...'' dla mnie zasadnicza różnica, coś może płynąć strumieniem rzeką, a może spływać kropla po kropli. więc zostawię, każdy ma prawo do własnych opini i odczuć....miło że tekst zmusił do zatrzymania i przeczytania a jak są kontrowersje i różnice w interpretacji to chyba nie problem, przynajmniej dla mnie

zgłoś

P
10 kwietnia 2011 o 12:56

spływa/płynie - szybko/wolno - tak to widzę, ale może faktycznie szukam se kwadratowych :)

zgłoś

Slawrys
10 kwietnia 2011 o 13:06

jako że lubię krytykę mające podstawy sensu, a tu klasyczny przypadek różnicy interpretacji, lubię pomyśleć i poszukać rozwiązania-konsensusu więc może te dwa wersy powinny brzmieć.......... '....krew kapie powoli, już nie płynie, bo po co...''

zgłoś

P
10 kwietnia 2011 o 13:14

do autora należy ostateczna decyzja, od siebie mogę jeszcze dodać - " krew skrapla się powoli, już nie płynie...:)

zgłoś

Slawrys
10 kwietnia 2011 o 13:23

no to zostawie w pierwotnej wersji, niech kontrowersje istnieją

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się