25 marca 2011

dziennik

Slawrys
Slawrys

nawroty

Kolejny poranek rezygnacji, gdy otwierasz oczy i
znów faszystowska sekta ze swoimi problemami
emocjonalnymi. Śmieszne to wszystko, bezustanna
prowokacja, gra słów.
Naszczęście tracę siły coraz gorzej ze zdrowiem,
ból kręgosłupa nasila się, śmierć musi być piękna
skoro życie jest do bani.

Wiktoria Danielewicz
25 marca 2011 o 09:53

cóż za puenta, może jest nadzieja...

zgłoś

Slawrys
25 marca 2011 o 10:27

system pocieszania w patologicznych społeczeństwach.....pewnie że jest nadzieja....że umrę i będę miał spokój :))

zgłoś

Slawrys
25 marca 2011 o 10:30

po wbiciu noża w plecy, wyciąga się nóż i wmawia delikwentowi że jest nadzieja na poprawę.....:))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
25 marca 2011 o 15:39

Przechlapane to życie peela:) Nie do wiary że tak żyje człowiek:)

zgłoś

Slawrys
25 marca 2011 o 15:59

wiesz jako skazaniec, olewam to, przejmowanie się w mojej sytuacji jest bezsensu..... opisywać te realia mogę i to co czuję i myślę ... staram się to ironizować i wyśmiewać, no ale jak wychodzi to ocena czytających

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się