mówili
że z żebra uszyta
na miarę wzruszeń
że jej dotyku pragnęły owoce
zawieszone między wierszami
pomiędzy nimi
z szelestu ust pieśni nucono
gdy z włosów wianki utkane
spławiała w doliny oczu
a głos
jej słowa niesie moja krew
teraz ja mówię
jolka zykun..
zgłoś
teraz ja milczę ;)
zgłoś
do krzyku się kiepsko nadaję :)))
zgłoś