4 grudnia 2010
"Ład krwiobiegu wycieka do śmierci..."
Zatruty piszczel robaka
Krwawiąca wnęka bezdechu
Absorbujący rzut w przeszłość
Okaleczenie z blizną na policzku
Szacowana kwestia dwubiegu
W odchłani czystej bezdenności
Krzewy cierni na pustkowiu
Zdolne wiatr przechwycić
Plątanina uczuć na bezdrożu
By móc poczuć niemoc duszy
Duszy gdzie pęka kość
Wylewa się żeliwo serca
Zżera mięso życia do cna
Uczy jak kąpać się we krwi
Czuć jak piana wstydu oplata ciało
Widzieć jak odpada skóra żenady
I ład krwiobiegu wycieka do śmierci...
7 lutego 2026
wiesiek
7 lutego 2026
violetta
7 lutego 2026
Toya
7 lutego 2026
Yaro
7 lutego 2026
sam53
7 lutego 2026
dobrosław77
6 lutego 2026
Misiek
6 lutego 2026
Jaga
6 lutego 2026
wiesiek
6 lutego 2026
violetta