Sens życia mojego

Bo jakie może być gówniane-żadne, szare takie ludzkie.
Szablonowe, taki schemat - praca,dom - praca, dom.
I czasami kufel piwa,
O ile wytrwasz w kolejce i nie dostaniesz w zęby, bo na inne cię nie stać.

Czy to jest przyszłość?
Czy to jest moja przyszłość?!
To Ja już wolę śmierć!
Będę wisiał na sznurze w jakimś ciemnym parku, pełnym butelek po piwie.
Ale, tak naprawdę, to będę pływał w nicości
I śmiał się z Was wszystkich.

Dobra, dobra róbcie swoje.
Może kupicie video za parę lat - czy paręnaście.
I poznacie na nowo smak szynki - śmierdzącej od potu.
Róbcie swoje, Ja się z Was po prostu będę śmiał.
Z Waszej wegetacji.
Z Waszej wiary, bo jeśli żyjecie to musicie ją mieć.

Wypnę się na Was wszystkich.
Jeżeli stamtąd będzie można

xxxx
2 czerwca 2010 o 19:07

Pani Edyto, już Davies o tym pisał w wierszu pt. "Wczasy" : "Cóż warte jest życie ? Trosk w nim przecież tyle, że brak czasu, by stanąć, pogapić się chwilę... nie mamy czasu, idąć, z leśnej dostrzec ścieżki, gdzie wiewórka wśród trawy kryje swe orzeszki(...)" Tylko, że wydźwięk Pani wiersza i Jego jest inny. Naprawdę tak widzi Pani życie ? Jeśli sięga Pani po poezję, to chyba nie jest tak źle... Mam nadzieję, że to tylko przejściowy stan. Pozdrawiam!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się