przypomniała mi się historia mojej koleżanki, która ma pecha do kotów. Żaden nie mieszkał u niej dłużej niż 6 miesięcy. A to jeden poszedł nie wiadomo gdzie i nie wrócił, a to drugi wpadł pod samochód i zostało po nim tylko futerko , a to trzeci zasnął na dachu jej samochodu, a ona nie zauważyła i kota wywiozła gdzieś hen. Mam nadzieję, że ten powyżej wrócił:)
jaki słodki:-)
zgłoś
idealnie
zgłoś
wrócę
zgłoś
Wróciłaś?
zgłoś
hahah:)
zgłoś
;)
zgłoś
przypomniała mi się historia mojej koleżanki, która ma pecha do kotów. Żaden nie mieszkał u niej dłużej niż 6 miesięcy. A to jeden poszedł nie wiadomo gdzie i nie wrócił, a to drugi wpadł pod samochód i zostało po nim tylko futerko , a to trzeci zasnął na dachu jej samochodu, a ona nie zauważyła i kota wywiozła gdzieś hen. Mam nadzieję, że ten powyżej wrócił:)
zgłoś
Lubię Twoje opowieści.
zgłoś
Kot z porożem.
zgłoś
żona lota..
zgłoś