22 stycznia 2013

dziennik

ZGODLIWY
ZGODLIWY

ZGODLIWY

Tak z Mariusza G stałem się ZGODLIWYM.

Wrzucając kolejne fragmenty prozy zrozumiałem, że internet nie jest aż tak anonimowy. Niechby któraś z opisywanych Pań (czy niedajboże jej małżonek, pracodawca, przyjaciel) wpisał w sieci imię i nazwisko... strach się bać.


Postanowiłem więc za klasykiem gatunku ukryć się pod postacią "poszukiwanego poszukiwanej".
Piszę dla jasności sytuacji :)


Kto mnie rozpoznał??

byłem...
22 stycznia 2013 o 00:53

Można poznać nie widząc....

zgłoś

Sabi
22 stycznia 2013 o 15:42

Ja.

zgłoś

ZGODLIWY
22 stycznia 2013 o 15:53

Fajowo :P

zgłoś

jeśli tylko
22 stycznia 2013 o 15:52

i ja ;)

zgłoś

ZGODLIWY
22 stycznia 2013 o 15:54

I o to chodzi, dziwnie mi było z uczuciem, że mnie kto tu jako inaczej postrzega :)

zgłoś

Redcherry
22 stycznia 2013 o 17:15

I ja;p

zgłoś

ZGODLIWY
6 lutego 2013 o 01:07

zaniepokoiło mnie słowo "sobie"... jakoś zaborczego brzmienia nabrało w kontekscie hmmmm

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się