gdzie jest zakrzywiona
przestrzeń w środku mnie
która przyciąga lub odpycha
kule innych dusz
dlaczego każde odejście
jak zatrzaśnięty fortepian
ucina słowa
a przyjście to rozchylające
się delikatnie usta
dlaczego fałda skóry
przyciąga niespokojną falę
palców
dlaczego cierpienie
ściąga kącik ust w dół
do Ziemi
a uśmiech zagina
wargę do w górę
do nieba
schody nie zatrzymują się na każdym piętrze; znów pochylimy się nad fizyką antybańki; wehikuł do czasu zaprzeszłego..
zgłoś