10 listopada 2010
Doczesność
Gdzie jestem?
Zapytałem, gdy się obudziłem.
Bo miejsce to było przerażające.
Zmysłami odczuwałem gniew i nienawiść.
Nikt nie odpowiedział.
Szedłem ulicami. Zmuszony do patrzenia,
bo nie miałem powiek.
Zło wypalało mi wzrok, a ja patrzyłem,
bo nie wiedziałem co zrobić.
Czy to piekło?
Ze wzrokiem wzniesionym ku górze.
Czekałem. W nadziei.
Niemy krzyk ciszy.
Rozdzierał mnie od środka.
I strach zakrył mnie swoim płaszczem.
Zrozumiałem.
Otworzyłem oczy na doczesność.
11 lutego 2026
Yaro
11 lutego 2026
wiesiek
11 lutego 2026
Yaro
10 lutego 2026
Kreton
10 lutego 2026
Jaga
10 lutego 2026
nieRuda
10 lutego 2026
sam53
9 lutego 2026
wiesiek
8 lutego 2026
sam53
8 lutego 2026
sam53