Dwie możliwości donikąd i droga do królestwa żyjących
Po za drogą nawracania brak miłości.
Tam niezadowolenie, rozpacz – rzecz jasna,
lub zadowolenie, inna z możliwości –
z siebie i ta głupia sprawiedliwość własna.
Po za nawracaniem modlitwa to czary,
nie ma obecności prawdziwego Boga.
Magia słów modlitwy nie buduje wiary,
to taniec z bożkami, wyświechtany slogan.
Wiem, że mało jest zatwardziałych grzeszników,
nie chcą słyszeć, wiedzieć nic o nawróceniu.
Zatwardziałych „sprawiedliwych” jest bez liku.
Ci wiedzą, nie potrzebują – są w zwiedzeniu.
Krocz wąską drogą równowagi, harmonii,
krocz drogą nawracania, krocz drogą krzyża.
Na niej kłamstwo diabelskie cię nie dogoni,
po niej prawda kroczy i życie przybliża.
Krocz nawracający się grzeszniku – tą z dróg,
Modlitwą „bym przejrzał” sprawiaj radość w niebie.
Porzucaj obrazy by wypełniał cię Bóg.
Ubogim – królestwo i łaska w potrzebie .
Warszawa marzec2006
to jakis koszmar grafomanski!w dodatku z bledami.ohyda.
zgłoś
Kate dziękuję Ci bardzo za ten komentarz, on jest dla mnie bardzo ważny. Dobrze by jednak było bym rozumiał wszelkie uwagi i mógł z nich się uczyć. Proszę podpowiedz jakie są w tym wierszu błędy bo nie widzę ( mam na myśli błędy ortograficzne), chyba że chodzi Ci o inne błędy. Proszę też byś wyjaśniła mi jak rozumiesz w kontekście tego wiersza "koszmar grafomański" jak Ty to widzisz i na czym on tak na prawdę polega, czym się charakteryzuje. Może chodzi Ci o tekst, np. nie rozumiesz go lub nie pasuje do światopoglądu Twojej rogatej duszy. Pozdrawiam Cię serdecznie i żywię nadzieję, że możemy wzajemnie się uczyć.
zgłoś