U Pańskich bram
A jeśli mnie Pan do siebie wezwie
Ze sobą wezmę torbę zgrzebna
Okruchy wspomnień do niej wsypie
Z Panem podzielę się na pewno
A jeśli mnie Pan do siebie wezwie
Ze sobą wezmę zdjęcia Twoje
Może przed bramą czekać przyjdzie
Zawsze to raźniej jest we dwoje
A jeśli mnie Pan do siebie wezwie
Twe listy wezmę wstążką spięte
Przy tronie Pańskim cicho siądę
O Tobie Panu czytał będę
A wtedy Pan smutkiem mym ujęty
W Anioły każe zaprząc powóz
Do ciebie pomknę droga mleczna
I z Tobą będę znowu
miło widzieć znajome twarze, witaj ROB, ckliwy :)
zgłoś
jakby to powiedzieć - mam ciarki. może ktoś przyjdzie i zjedzie ten tekst, zwisa mi to. Piękny.
zgłoś
Zjedzie, nie zjedzie. Względnie poprawny , przecież. Tylko naiwny.
zgłoś
u mnie zadziałały ciarki. Zaufałam im:)
zgłoś