28 października 2010

poezja

skomasowana
skomasowana

Kocham panią, bo oddycham

pani Wisławie Szymborskiej

mogłabym ją spotkać tamtego lata na Ilford
i przystanąć jak przed wystawą gdzie obrazy
w różnych wymiarach pełne kwiatów wychodziły
w tłum spacerowiczów prosto z rąk artysty

albo ten ślepy akordeonista który grał
a basy niosły mnie tęsknie aż pod Lidla

w drodze powrotnej mogła być cyganką
co na szczęście sztuczną różę choć za parę pi

czy nareszcie stół pachnący polskim pieczywem
słodkie warkocze wianki bułek i okrągły z
sezamem - taki sam który wiozłam przez granicę

mogłabym ją spotkać tamtego lata na Ilford
ale jest tu i słowem mnie jak rymem ściska

więc być może tym kim zechcę?
przecież huśta mnie wierszem jak kołyską-
ta starsza pani siwa
z papierosem (jak ja) w ustach
moja matka

skomasowana
28 października 2010 o 20:49

dzięki:) gdy miałam tomik pani Szymborskiej z biblioteki gminnej, nie mogłam go jakoś oddać - zapłaciłam cztery złote kary za przetrzymanie go przez trzy miesiące:)

zgłoś

Paganini
28 października 2010 o 21:14

Widzę dziś wiersze ku Pani Szymborskiej. Podoba mi się. Pozdrawiam.

zgłoś

skomasowana
28 października 2010 o 21:24

również pozdraviam i dobrej nocy życzę poetom wszem:)

zgłoś

. .
28 grudnia 2011 o 12:38

ukłon:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się