28 października 2010
Kocham panią, bo oddycham
pani Wisławie Szymborskiej
mogłabym ją spotkać tamtego lata na Ilford
i przystanąć jak przed wystawą gdzie obrazy
w różnych wymiarach pełne kwiatów wychodziły
w tłum spacerowiczów prosto z rąk artysty
albo ten ślepy akordeonista który grał
a basy niosły mnie tęsknie aż pod Lidla
w drodze powrotnej mogła być cyganką
co na szczęście sztuczną różę choć za parę pi
czy nareszcie stół pachnący polskim pieczywem
słodkie warkocze wianki bułek i okrągły z
sezamem - taki sam który wiozłam przez granicę
mogłabym ją spotkać tamtego lata na Ilford
ale jest tu i słowem mnie jak rymem ściska
więc być może tym kim zechcę?
przecież huśta mnie wierszem jak kołyską-
ta starsza pani siwa
z papierosem (jak ja) w ustach
moja matka
10 marca 2026
wiesiek
9 marca 2026
sam53
8 marca 2026
violetta
8 marca 2026
ais
7 marca 2026
jeśli tylko
7 marca 2026
violetta
7 marca 2026
dobrosław77
6 marca 2026
sam53
6 marca 2026
sam53
5 marca 2026
Kreton