Świat się spieszy, zapina pasy i pędzi przed
siebie. Wyprzedza, dodaje gazu - musi zdążyć
przed czasem, więcej załatwić, więcej sprzedać.
Świat inwestuje: w drogi, tunele, korytarze
powietrzne. Jest pełen energii - ucieka do celu.
Świat na jednej nodze podskakuje - to
samonapędzający się wehikuł, żywa tkanka
przestrzeni.
Że jest mały - mówią niektórzy, inni pytają-
- czy się kończy?
A on kręci się wkoło na kosmicznej karuzeli
której gołym okiem nie widać.
Czasem ma już dość - więc wymiotuje-
blady i słaby. I nogi mu się trzęsą.
Świat się kolektywizuje w konsumpcji - mówi
Vaclav Havel (w wywiadzie) - świadomie
ateistyczny. Świat rodzi nowy typ ludzi, którzy
brną w samotność jakby szli w zaparte, a ja
bokiem sobie wyszłam-
jak słup stoję.
Waw--Podoba mi sie bardzo.Nawet jest lekki humorek jak lubię:))
zgłoś
miłego dnia, Anno :)
zgłoś
Dokąd tak pędzimy nie zważjąc na nic ? Ta pogoń za ułudą kiedyś skończy się katastrofą świata i będzie przepowiadana Apokalipsa. Prawa fizyki obowiązują też Ziemię i jej ruch wirowy oraz obrotowy. Ciekawa forma i nietypowe ujęcie temetu.Duży .
zgłoś
dzięki za ślady pobytu, panie Józefie Załuski- uśmiecham się i pozdraviam:)
zgłoś