15 lutego 2011

poezja

PanJabol
PanJabol

Szalik


To nie mój szalik.
To szubienica.
Ciepło wiążąc sobie na szyi,
zawiązałem śmierć.
A choć umarłem, to czasem,
na nieumytym wieprzu
zajeżdżam do rzeźni.
Stając się kotletem.

wicherek1989
15 lutego 2011 o 20:59

też ostatnio u siebie zauważam, że lepiej ograniczać zaimki osobowe, jest ciekawiej i lepiej się czyta, można sobie dopowiedzieć co się chce

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się