Się zakochałem
Pierścioneczek dałem
I wysłałem ją do obozu pracy przymusowej
Bidulka i jej zryta skórka... ojej, ojej!
Patrzy na trzy ostatnie naczynia, zmywa
No, kurwa, brawo! Vivat!
Ale następnym razem ma tu latać endorfina
I podaj piwo kobieto, bo dziś finał
Chciała się powiesić z braku litości
Lecz lęk wysokości na szczycie miłości
Powstrzymał ją...durne baby
Wszystko wyolbrzymiają od wieków
Nawet wysokość taboretu
Podaj piwo, 1:0 dla naszych
Nie rymuj już błagam!
zgłoś
bo? za mało czasowników ;] ?
zgłoś
zimny drań z peela
zgłoś
a swoją drogą - ja szowinista? drogie panie! coz za bluznierstwo! jak ktos zyje w bajce to ok, ja jedynie przedstawilem rzeczywisty obrazek. zlepiam rzeczywiste obrazy, wiec dorabiam jako katalizator i... ciesze sie wasza irytacja :> do nastepnego
zgłoś
nie wszystko trzeba wypośrodkować, bo nie wsyzstko wymaga takiego zabiegu. nie czuję potrzeby, by rozcieńczać czarny jak kawa element rzeczywistosci, dodajac do niego tirli-trili-mleczusiątko bielusie.
zgłoś
No, cóż, znowu porażka, znowu przy czytaniu tego autora.
zgłoś
nie ma się co czepiać, jest 1:0 dla naszych to się liczy - porażka by była jakbyśmy przegrali.
zgłoś
w celu uzyskania trafniejszych metafor proponuje przejsc z alkoholu na tak zwane substancje odurzajace/narkotyki,polecam meskaline ale i po cwiartce dobrego kwacha czy skrecie dobrze chodowanym nie moczonym dostepnym na krajowym rynku z inspiracja i jezykiem powinno byc o wiele lepiej.jak to nie pomoze to diazepam :isc spac po prostu i tyle.wylaczyc komputer.
zgłoś