Kawaler do Panny stanął w konkury
Poprosił o rękę ową panienkę
Panna zaś będąc złośliwej natury
Nadzieje rozwiała bo powiedziała
Na cóż ci moja ręka mój drogi
Skoro masz swoje ręce i nogi
Nie oddam zatem rzeczą jest jasną
Że zadowolić musisz się własną
Ładna pointa, Marceli. :))) Tylko dlaczego powiedziała do niego wielką literą w "Ci"? No i sugerowałabym "własne ręce i nogi" (o kurka, bez podtekstów). :))) Dobrego :)
zgłoś
podoba mi się sugestia :)
zgłoś
Bez podtekstów? :)))
zgłoś
Aha - "moja/mój" - może "Na cóż ci panny ręka mój drogi"? Do licha, te własne ręce i nogi tak ładnie pasują, tylko na końcu też jest "własną". Auuuć... To namieszałam, ale na szczęście to powtórzenie nie brzmi tak źle. Ale jak chcesz, to wróć do swoich. :))) A ja zmykam... ;)
zgłoś
zauważyłem powtórzenie od razu ale wydaje mi się, że mimo wszystko brzmi gładko, wcześniej " moje, swoje, mój" wydawało się trochę chropowate ;)
zgłoś
To żartobliwy wierszyk, więc nie razi jakoś specjalnie. :))) Czasem powtórzenia wręcz podkreślają komizm, więc wcale się nie upieram, tylko tak sobie gawędzę. :)))
zgłoś
Usunąłem komentarz gdy zobaczyłem swój błąd ;) zdaje się że wraz z Twoja odpowiedzią ;) Niegrzecznie kasować komuś wypowiedzi więc, przepraszam to było przypadkiem. Zobaczyłem ją tylko w skrócie po prawej stronie ;)
zgłoś
Nie przejmuj się. :)))
zgłoś
tego wierszyka nauczę w przyszłości swoje dzieci :P
zgłoś