21 marca 2011
Może?
Dzisiaj niech będzie cicho i lirycznie
Mimo że noce nasycasz marzeniem
O czymś tak bliskim, co czuję fizycznie
I pewnie chciałbym by było spełnieniem
Rozmów o których dziś pamiętam toku
Jakbym nie zasnął gdzieś pomiędzy nimi
I siedzę tutaj w marzeń mych obłoku
By ich opowieść poukładać w rymy.
Słyszę w twym głosie miękkość i uczucie
Ciepło i posmak namiętności wielkiej
Potrzebę szczęścia pośród ciała uciech
Gdy z innym ciałem zna miłości wszelkie
Słyszę marzenie o stałości serca
I w codzienności rozkoszy wzajemnej
A to marzenie we mnie się dziś wwierca
Co chwilę głębiej, stale, potajemnie.
Nie wiem co jeszcze? Czego czekasz dzisiaj?
I kogo w sercu brakuje codziennie ?
Lecz się nie dowiem choćbym długo myślał
Bo poza głosem nie wyszedłem z cienia.
Lubisz to wszystko o czym gdzieś marzyłem
Szukałem często na oślep bez miary
I to szukanie ilością mierzyłem
Wciąż bez efektu – dziś już jestem stary!
Więc nie wiem może, w tobie to odkryłem
Może nieznane w prawdę się obróci?
Może dziś żyję, kiedyś zaś nie żyłem?
I przeszłe szczęście do nas jeszcze wróci?
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga