Moja samotność, płyną dni spokojne,
Niosą płomienie wiedzy niepoznanej,
Czasami lekkie, a czasami znojne,
Uśmiechu pełne, albo zapłakane...
Smaków miliony niosą z rankiem wcześnie,
Poprzez dnia przebój, aż po nocy srebro,
Smakuję kwiaty, wino i czereśnie,
I słońca promień, no i burzę wierną...
Dłonie w modlitwie, świat - naturę chwalą,
Serce do duszy wrócić chce od nowa,
Dziś swoje lęki niby ból obalę,
I pójdę znowu, gdzie mój raj się chowa...
ładnie
zgłoś
ten, moim zdaniem - słabszy od poprzedniego. POnadto mam alergię na te trzykropki. Są takie pamiętnikarskie. Ale to moja, powiedzmy sprawa i fochy.
zgłoś
tak, trzykropki mogą być nie ok, ale w ten sposób ukazuję, iż coś jest jeszcze przed lub takie winno być
zgłoś